*Poranek u Natalii*
-Aaaaaa!-ziewnęłamWyłączyłam budzik. Wstałam z łóżka i przeciągnęłam się.
Ubrałam się w to:
Zaczęłam czyścić klacz.
*Poranek u Patrycji*
Wstałam, szybko się ubrałam i poszłam na śniadanie.
Konie były na łące.
Gdy skończyłam wyszłam na dwór.
-Piiiraaatt!! Chhoooććć!!!-zawołałam
Wałach podbiegł do mnie radosnym kłusem. Złapałam go za kantar (LINK). Podprowadziłam konia do rur i przywiązałam go i zaczęłam czyścić.
*Trochę Później*
-Hej Patka!-krzyknęła
-Oo! Hej Tala. Już jedziemy?
-Tak. Dawaj tu tego urwisa-zaśmiała się
Patrycja wprowadziła Pirata do przyczepy. Wyruszyliśmy..!